Uśmiechnij się!
Kolejka w aptece. Pierwszy klient podchodzi do okienka, daje receptę. Aptekarz podaje mu lek i mówi: - 20 złotych proszę. Drugi podchodzi, daje receptę, tym razem aptekarz mówi: - 40 złotych. Trzeci podchodzi, aptekarz daje ten sam lek co pozostałym i mówi: - 90 złotych. Czwarty facet w kolejce się lekko podenerwował i mówi: - Panie magistrze, wszyscy idziemy od tego samego lekarza, wszyscy mamy taki sam lek na recepcie, dlaczego jedni płacą mniej, a inni więcej? Magister odpowiada: - No wie pan, mamy taki kod z lekarzem, taką umowę. Facet się zdenerwował i mówi: - Panie, niech pan nam powie co to za lek, dlaczego ma inną cenę? - Na recepcie było napisane: "cc nwkcmjdmcc pp". Klienci zaczęli nerwowo naciskać na aptekarza, bardzo chcieli żeby im przeczytał co to oznacza, co to za lekarstwo. W końcu aptekarz pod wpływem nacisku zaczął czytać z rumieńcami na twarzy: - "Cześć Czesiek. Nie wiem kurna, co mu jest. Daj mu, co chcesz. Pozdrawiam. Przemysław"
|